2025
Ostatnia droga brata dr. kmdr. Zygmunta Chanieckiego. 19.03.2025 r.

Ostatnia droga brata dr. kmdr. Zygmunta Chanieckiego. 19.03.2025 r.

POŻEGNANIE ZYGMUNTA

POGRĄŻONA W SMUTKU RODZINO
Admirałowie Oficerowie, chorążowie, podoficerowie i marynarze, którzy mieliście okazję służyć w 3FO, a szczególnie na ORP „WARSZAWA” oraz znajomi i przyjaciele, Szanowni państwo.
Spotykamy się dziś w tej Marynarskiej Świątyni, aby pożegnać Wspaniałego człowieka:
Komandora, Doktora Nauk medycznych, Męża, Ojca i Dziadka ZYGMUNTA CHANIECKIEGO.

Pan Komandor urodził się 29 maja 1939 r.
Służbę lekarza wojskowego rozpoczął 31 lipca 1958 roku w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.
Po ukończeniu tej elitarnej Uczelni od 1 sierpnia 1966 roku do 15 lipca 1972 r. służył w Pomorskim Okręgu Wojskowym, kolejno na stanowiskach Dowódcy plutonu medycznego w 16 Dywizjonie Artylerii a później 2 Pomorskiej Brygadzie artylerii, następnie na stanowisku starszego lekarza w 4 Pomorskim Pułku Desantowym 7 łużyckiej Dywizji Desantowej. Do Marynarki Wojennej zameldował się 16 lipca 1973 r. pełnił kolejno obowiązki St. Lekarza ambulatorium Wydz. Tech i Zaop. w 3FO.

Od 18 października 1973 do 9 listopada 1980 r. pełnił zaszczytną i pełną bogatych doświadczeń służbę Dowódcy działu zdrowia na Niszczycielu ORP ” WARSZAWA „.
Następnie powrócił do służb tech. i zaopatrzenia flotylli na stanowisko st. flagowego oficera lekarza, a następnie Szefa służby zdrowia st. Specjalisty wydz. techniki i zaopatrzenia.
31 maja 1996 r. Pan Komandor obejmuje stanowisko Zastępcy Komendanta 7 Szpitala MW z Przychodnią.

Do rezerwy Pan Zygmunt odszedł 4 września 1997 roku. Ale kontaktu z załogami okrętów nigdy nie zaniechał. Swoją bogatą wiedzę i ponadprzeciętnym zaangażowaniem od tej pory w pełni służył
społeczeństwu, poprzez skuteczne leczenie najprzeróżniejszych przypadków chorobowych od chorób serca, bólów głowy po wirusowe zapalenie wątroby itp. A kiedy była taka potrzeba to na pewno doradzał, który lekarz specjalista będzie właściwym wyborem dla pacjenta w jego stanie zdrowia. Dr. Chaniecki słynął z olbrzymiej wiedzy szczególnie z zakresu medycyny morskiej i pediatrii, leczenie dzieci było jego ulubionym zajęciem.
Ciągle się uczył i w przeciwieństwie do wielu, nową wiedzę natychmiast wykorzystywał w swojej pracy z pacjentem. Miałem okazję zobaczyć jego domową bibliotekę, najnowsze biuletyny, a nawet cenniki najnowszych leków.

Osobiście poznałem Zygmunta w czasie służby na ORP ” WARSZAWA” . W czasie ćwiczeń z OP jako jedyny członek załogi byłem ubrany na wyjściowo -Zygmunt zapytał dlaczego tak jest? Odpowiedź brzmiała, że tak nakazuje tradycja, kiedy oficer po raz pierwszy strzela swoją torpedę. Razem pełniliśmy dyżury w zmianie Dowódcy okrętu. Był to czas ciekawych rozmów i wspomnień oraz snucia planów na przyszłość.
Dla mnie jeden z takich dyżurów skończył się niekomfortowo. Z przedszkola wróciła moja córka z wysoką temperaturą, Zygmunt zareagował natychmiast i udzielił stosownej pomocy. Niestety kilka godzin później z pomocy Zygmunta musiałem skorzystać i Ja. Dla mnie ten dzień zakończył się w Sali intensywnej terapii po usunięciu wyrostka. Dzięki staraniom doktora oba zdarzenia zakończyły się pomyślnie.
Podkreślić muszę, że było to działanie charakterystyczne dla Zygmunta, który nie tylko zbadał i zaordynował leczenie, ale potrafił sprawdzić czy lek został wykupiony i jest właściwie stosowany. Humorystycznym zdarzeniem była reakcja starszego bardzo szanowanego członka załogi na lek zaordynowany przez Zygmunta. Po powrocie z apteki podszedł do doktora i bardzo zdenerwowany powiedział, że nigdy nie spodziewał się, że lekarz okrętu może Jemu przepisać lek za jeden złoty i dwadzieścia groszy.

Pan Doktor bardzo chętnie i z wielkim zaangażowaniem brał udział w wyjściach na morze
dbając o zdrowie i dobrą kondycję załóg. Jako lekarz ORP „WARSZAWA” często współdziałał z załogami innych okrętów. Uczestniczył w oficjalnych wizytach okrętu między innymi w Le Hawre, Portsmouth, i Londynie.
Poczynione obserwacje i badania skrzętnie notował i analizował. Kiedy byłem D-cą Flotylli rozpoczął pracę nad doktoratem zapytał jak sądzę, co powinna zawierać jego praca – teorię czy doświadczenie w zakresie ochrony zdrowia. Poradziłem jemu, aby opisał to co wynika z Jego obserwacji i pracy nad kondycją i zdrowiem załóg oraz ich znaczeniem dla przyszłych pokoleń marynarzy.
Jego praca w czasie oceny na wyjazdowej sesji komisji Wojskowej Akademii Medycznej w 3FO uzyskała najwyższe uznanie.

SZANOWNA RODZINO
Z głębokim żalem przyjmujemy wiadomość o śmierci Komandora Zygmunta Chanieckiego.
Jego niezłomna postawa, oddania służbie zdrowia i troska o zdrowie załogi niszczyciela
rakietowego pozostawiły niezatarte ślady w sercach wszystkich, którzy mieli zaszczyt z nim współpracować.
Zygmunt był nie tylko wybitnym lekarzem, ale również przyjacielem, którego mądrość i dobroć były nieocenione.
Jego praca i poświęcenie miały ogromny wpływ na życie wielu ludzi, a jego dziedzictwo będzie żyć
w przyszłych pokoleniach marynarzy.
Niestety bezlitosna śmierć zabrała Go z naszego grona – Odszedł na wieczną wachtę.
Panie Komandorze Chaniecki drogi przyjacielu
Cześć Twej Pamięci!
Wspomnienia o Tobie pozostaną w naszej pamięci do końca naszych dni.

W imieniu nas wszystkich brata Zygmunta Chanieckiego pożegnał admirał floty w st. spocz. Roman Krzyżelewski. Zygmunt zmarł 14 marca 2025 r., pożegnanie z Gdynią i Marynarką Wojenną oraz Bractwem ORP Warszawa odbyło się 19 marca, pochowany w Łodzi dnia następnego.