Bandera - Tygodnik Marynarki Wojennej - 01.VII.1984r.

Bandera - Tygodnik Marynarki Wojennej - 01.VII.1984r.

W DALEKIM REJSIE

Każda organizacja młodzieżowa uzyskać może znaczące osiągnięcia w swojej pracy, tylko musi mieć zaangażowanych w tę pracę członków. Pisząc o przygotowaniach ORP "Warszawa" do najdłuższego - w historii tego okrętu - rejsu wspomniałem o tym, że duży nacisk położono tam na pracę ideowo-wychowawczą. Okrętowa organizacja młodzieżowa, połączywszy ściśle swoje działania z działalnością organizacji partyjnej, postawiła przed swoimi członkami na czas pobytu na morzu wiele zadań. Dotyczyły one wymiany doświadczeń z członkami FDJ i Komsomołu, wszechstronnego informowania swoich członków i nie zrzeszonych o osiągnięciach bratnich narodów, ukazywania dorobku 40-lecia PRL oraz tradycji i osiągnięć naszej Marynarki Wojennej. W stawianych zadaniach nie pominięto i tego, że każdy członek ZSMP w czasie trwania rejsu szkoleniowo-bojowego powinien tak wykonywać swoje obowiązki na SB, aby uzyskiwać jak najwyższe oceny.

TAKIE były założenia. Jak je realizowano w praktycznym działaniu?
Z całą konsekwencją i wytrwałością. Organizacja młodzieżowa ORP "Warszawa", do której należy 70 proc. młodej kadry, podoficerów i marynarzy służby zasadniczej, ma na tym polu duże osiągnięcia. Jej prężne działanie na przestrzeni ostatnich lat sprawiło, że koła ZSMP okrętu szczycą się mianem przodujących w Marynarce Wojennej i posiadają prawo rekomendacji swoich członków w szeregi PZPR. To właśnie organizacja młodzieżowa, tuż przed dalekim rejsem, wystawiła swoim członkom, operatorowi st. mar. Zdzisławowi Kapicy i tylerzyście mar. Jackowi Kozłowi, opinie polecające ich w szeregi kandydatów PZPR.

Działalność organizacji młodzieżowej każdy uczestnik rejsu mógł dostrzec już od pierwszych dni pobytu na morzu. Za sprawą wyróżnionych brązowymi odznakami "Młodzież dla Postępu" - st. mar. Macieja Kępińskiego, st. mar. Krzysztofa Hermana, st. mar. Andrzeja Bartona, st. mar. Grzegorza Mikuły i st. mar. Krzysztofa Baczyńskiego na okręcie ukazało się kilka fotogazetek i rozkolportowany został apel członków ZSMP z działu rakietowo-artyleryjskiego, w którym artylerzyści i rakietowcy, podejmując zobowiązania osiągania jak najwyższych ocen w czasie rejsu, wezwali kolegów z innych działów do pójścia w ich ślady.

W ROSTOCKU w którym przez kilka dni przebywał okręt, członkowie ZSMP odbyli szereg spotkań z marynarzami LM NRD zrzeszonymi w FDJ. W czasie tych spotkań aktywiści ZSMP podzielili się z niemieckimi kolegami swoimi doświadczeniami w pracy młodzieżowej, a wszyscy członkowie nie zrzeszeni wzięli udział w wiecach przyjaźni, w tym w wiecu zorganizowanym z okazji 39 rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem.

Już na drugi dzień po wyjściu z Rostocku, w czasie przejścia okrętu przez Cieśniny Sund, na niszczycielu pojawiła się fotogazetka redagowana i wykonana przez por. mar. inż. Czesława Martynę, ppor. mar. inż. Ryszarda Sawickiego oraz st. mar. Kępińskiego i st. mar. Mikułę.

W fotogazetce okrętowej, zilustrowanej zdjęciami st. chór. mar. Stanisława Pudlika znalazły odzwierciedlenia wszystkie wydarzenia z pierwszych dni rejsu. Te i inne wydarzenia w satyrycznym ujęciu przedstawiono również w innych gazetkach - zawierających rysunki kmdr. por. Jerzego Chłopeckiego.
W tym samym dniu, na wodach Skagerraku. po raz pierwszy w rejsie. przez okrętową rozgłośnię odezwał się "Radiokurier" redagowany przez zespół w wymienionym przez nas składzie. St. mar. Baczyński, przez rozgłośnię w czasie kolacji, przekazał załodze codzienny serwis informacyjny. W serwisie znalazły się dane dotyczące rejonu, przez który przechodził okręt. i walk toczonych tam w czasie I i II wojny światowej. Nie zabrakło w nim również ważniejszych wydarzeń z okresu 40-lecia PRL oraz piosenek dedykowanych solenizantom i wyróżniającym się członkom załogi.
Fotogazetki ukazywały się systematycznie po ważniejszych wydarzeniach rejsu. Jedna poświęcona była uroczystości złożenia wieńca od "załogi "Warszawy" w miejscu prawdopodobnego zatopienia ORP "Orzeł'', inna zaś - w całości - przodownikom wyszkolenia bojowego.
W tej ostatniej, po wykonaniu przez okręt wielu zadań na Morzach Północnym i Norweskim i po opublikowaniu wyników opracowanych przez komisję współzawodnictwa, w skład której wchodzili również aktywiści ZSMP, młodzi redaktorzy napisali: "W chwili obecnej pierwsze miejsce zajmuje dział obserwacji technicznej minimalnie wyprzedzając dział rakietowo-artyleryjski. Jest on przodujący na okręcie. Oprócz kmdr. ppor. Henryka Haładudy - dowódcy tego działu, na wyróżnienie m.in. zasługują operatorzy radiolokacji I klasy: st. mat Jacek Sciebura, St.mar. Kazimierz Stolarski, st. nar. Wiesław Data i st. mar. Mirosław Sowa. Ich postawa i osiągane wyniki są wzorem dla całej załogi".

      Tu dodam, że do naśladowania ludzi wyróżnionych nie trzeba było nawet innych zbytnio zachęcać...
     "Radiokurier" nadawał codziennie piosenki dla motorzystów, elektryków okrętowych, drenażystów, maszynistów turbinowych i kotłowych, dla nawigatorów... Aktywiści ZSMP, bo oni najwięcej poświęcali swego czasu wolnego pracy społecznej dla dobra całej załogi, byli wszędzie, zauważali każdy wysiłek i każdą cenną inicjatywę.
     Bezpośrednio po emisji wywiadu przeprowadzonego z dowódcą wieży artyleryjskiej st. chór. mar. Tadeuszem Iwańskim i po nadaniu piosenki dla całej obsługi tej wieży, za uzyskanie bardzo dobrych wyników w czasie strzelania, jak też po złożeniu życzeń i wysłuchaniu piosenki dedykowanej obchodzącemu 50 rocznicę urodzin magazynierowi pokładowemu st. bosm. sztab. Ryszardowi Sieradzkiemu, usłyszałem takie opinie: "W tym rejsie widać pracę młodzieży" - powiedział chór. mar. Janusz Bobiński. "Widać i słychać" - dodał ktoś inny.
     Praca redaktorów "Radiokuriera" nasiliła się szczególnie na Morzu Norweskim i Barentsa, gdy nie można było "złapać" polskich rozgłośni radiowych. Codzienny okrętowy serwis informacyjny wysłuchiwany był z zainteresowaniem i sympatią przez wszystkich.
     Z zainteresowaniem, bo wielu uczestników rejsu mogło także usłyszeć, w związku z rzetelnym wypełnianiem służbowych obowiązków, swoje nazwiska.
     Audycje "Radiokuriera" cieszyły się uznaniem załogi również dlatego, iż zawierały one wiele wiadomości o państwach, wzdłuż wybrzeży których przechodziliśmy, w tym i o Kraju Rad, o Murmańsku, gdzie przebywaliśmy z wizytą.
      Właśnie w tym mieście, w którym załoga "Warszawy" nawiązała wiele przyjacielskich kontaktów z komsomolcami-marynarzami Floty Północnej, na zebraniu POP aktywnemu członkowi organizacji młodzieżowej mar. Krzysztofowi Baczyńskiemu wręczono legitymację . kandydacką PZPR, a st. mar. Grzegorza Mikulę jednogłośnie przyjęto w poczet kandydatów partii. To wydarzenie, które nastąpiło z dala od Ojczyzny, pozostanie zapewne w pamięci obu marynarzy na całe życie.

Aktyw młodzieżowy ORP "Warszawa" wiedząc o tym, że nie samym szkoleniem marynarz żyje, organizował na morzu różnorodne imprezy o charakterze rozrywkowym.
      W drodze powrotnej do kraju, o godzinie 1.00 w nocy - białej jak dzień - podano komunikat: "Otrzymaliśmy sygnał, że jutro w czasie przejścia okrętu przez Koło Podbiegunowe, na sławnym okręcie Rzeczypospolitej "Warszawa" zjawi się władca mórz i oceanów Neptun, wraz ze swoją świtą, aby dokonać chrztu morskiego neofitów. Po tym komunikacie struchlały serca tych uczestników rejsu, którzy mieli być poddani obrzędom morskiego chrztu arktycznego.

      Członkowie ZSMP, z przewodniczącym okrętowej organizacji młodzieżowej na czele, zamienieni w wysłanników Neptuna, rozpoczęli znakowanie neofitów. Było przy tym wiele śmiechu i dobrej zabawy.
...Tego dnia, jak zwykle, pełniono wachty. O godzinie 13.00 na rufę okrętu przybył Neptun  (por. mar. inż. Martyna) z uroczą małżonką królewską (por. mar. lek. Tadeusz Rocławski). W orszaku króla nie zabrakło - lekarza, fryzjera, kucharza oraz Trytona z diabłami. W tych ostatnich wcielili się m.in. ZSMP-owcy: st. mar. st. mar. Maciej Kępiński, Andrzej Gruba, Grze­gorz Mikula, Krzysztof Herman i Witold Turek. Diabły zadbały o właściwy nastrój chwili.
      Rozpoczął się chrzest. Na dopełnienie jego obrzędów składała się "paszcza rekina", przez która w strumieniach wody musiał przejść każdy neofita, "droga płaczu" (ćwiczenia gimnastyczne z odbijaczem), "salon piękności", "restauracja" serwująca wściekle smakujące sandwicze oraz "napój bogów". Diabły czuwały, by ktoś się od powinności swoich nie wymigał. Ostatnim etapem ceremonii była możliwość dostąpienia przed oblicze Neptuna i prośba o przyjęcie w poczet prawdziwych marynarzy, a po jej pozytywnym rozpatrzeniu - ucałowania w podzięce kolana małżonki władcy mórz i oceanów. Po przyjęciu młodych marynarzy do grona "wilków morskich" i udzieleniu im Neptunowego błogosławieństwa orszak "rozpłynął się" w falach Morza Norweskiego. Rzecz cała na tym morzu właśnie miała miejsce.

      Po chrzcie wszystko wróciło do codzienności. Na SB nadal pełniono wzorowo wachty bojowe, a "Radiokurier" dedykował piosenki licznym przodownikom wyszkolenia.

St. mar. Kępiński pochodzi z rodziny robotniczej. Jego rodzice, będący członkami PZPR, wpajali mu od dzieciństwa obowiązkowość i uczyli solidnej pracy dla dobra innych. Pozostał wierny wszczepionym mu ideom. Należycie wypełnia swoje obowiązki służbowe i z całym sercem oddaje się pracy w ZSMP.Na wodach Skagerraku zakotwiczyliśmy na kilkadziesiąt godzin: przeprowadzano konserwację sprzętu, uzbrojenia i całego okrętu. Odbyło się też kolejne zebranie POP, na którym m.in. przyjęto jednogłośnie w poczet członków partii aktywistę okrętowej organizacji młodzieżowej st. mar. Macieja Kępińskiego.

St. mar. Kępiński pochodzi z rodziny robotniczej. Jego rodzice, będący członkami PZPR, wpajali mu od dzieciństwa obowiązkowość i uczyli solidnej pracy dla dobra innych. Pozostał wierny wszczepionym mu ideom. Należycie wypełnia swoje obowiązki służbowe i z całym sercem oddaje się pracy w ZSMP.

NA ZDJĘCIACH: l - Na wodach Skagerraku odbyło się zebranie POP. w czasie którego w poczet członków PZPR został przyjęty st. mar. Maciej Kępiński; 2 - St. mar. Maciej Kępiński i st. mar. Grzegorz Mikuła wykonują kolejną fotogazetkę; 3 - Na Morzu Norweskim odbył się polarny "chrzest morski".          Foto - autora  relacji

To właśnie m.in. i jego zasługą jest, że organizacja młodzieżowa "Warszawy" należy do przodujących w Marynarce Wojennej. To jego zasługą jest, że pracę tej organizacji widać i teraz, po dalekim rejsie...

por. mar. Jerzy ZALEWSKI

Złote Odznaczenie im. Janka Krasickiego
Dla ORP "Warszawa"

23 czerwca na ORP .,Warszawa" odbyła się niecodzienna uroczystość: okręt ten, w uznaniu zasług i osiągnięć na polu wychowania      młodzieży, wyróżniony został Złotym Odznaczeniem im. Janka Krasickiego.

      W uroczystości wzięli udział przedstawiciele dowództwa Marynarki Wojennej, dowództwa zespołu okrętów, członkowie centralnych i lokalnych władz ZSMP, Zarządu Zakładowego ZSMP Huty "Warszawa", prezydium Rady Młodzieżowej MW, a także delegacja marynarzy FB ZSRR.

      Ww. odznaczenie wręczył reprezentantom załogi niszczyciela, aktywistom młodzieżowym: por. mar. Ryszardowi Sawickiemu, st. mar. Grzegorzowi Mikule i st. mar. Maciejowi Kępińskiemu - członek prezyium ZG ZSMP. przewodniczący ZZ ZSMP Huty "Warszawa" - Zbigniew Sobótka.
Członek prezydium ZG ZSMP Zbigniew  Sobótka wręcza aktywistom ZSMP ORP "Warszawa" Złote Odznaczenie im. J. Krasickiego. Foto - M. Kluczyński

Uroczystość stała się również okazją do uhonorowania licznej grupy działaczy młodzieżowych i aktywistów ZSMP tego okrętu. Złote Odznaczenie im. J. Krasickiego otrzymał kmdr por. Jerzy Wójcik, a srebrne - por. mar. Czesław Martyna i por. mar. Ryszard Sawicki; honorowe tytuły i odznaki "Najlepszy mistrz, nauczyciel, wychowawca młodzieży" - kmdr ppor. Zdzisław Kapała, kpt. mar. Mikołaj Kościuk i st. chór. mar. Jacek Pustelnik, złote odznaki "Młodzież dla postępu" - st. mat Jacek - Sciebura i starsi marynarze: Grzegorz Mikula, Maciej Kępiński, Stefan Wilk i Dariusz Adamczyk. Kilku członków załogi, m.in. bosmat Czesław Zyga, mat Jan Olszewski, mat Lesław Wąchacz, st. mar. Witold Turek, ;t. mar. Mieczysław Walasek i st. mar. Mirosław Jankowjki, otrzymało złote odznaki "Aktywista ZSMP".

Por. mar. Cz. Martyna, dziękując w imieniu członków załogi za wyróżnienia zapewnił, że nadal z ofiarnością i zaangażowaniem pracować będą na rzecz rozwoju ruchu młodzieżowego i aktywnej działalności ZSMP.

Po uroczystości goście załogi ORP "Warszawa" zwiedzili okręt zapoznając się z przebiegiem jego służby pod biało-czerwoną banderą, zwłaszcza zaś z udziałem załogi w pracach społecznych na rzecz gospodarki narodowej i społeczeństwa Wybrzeża.